Podróże między obcymi kulturami

Dobrze przygotowany wyjazd firmowy, świetna organizacja, wspaniała sceneria, dobra znajomość języka obcego, a mimo to w zetknięciu z ludźmi innej narodowości

i kultury, we współpracy z zagranicznymi partnerami i klientami, napotykamy często na nieoczekiwane trudności.

 

Sposób postrzegania rzeczywistości, interpretacji zachowań, gestów i prowadzenia interesów zależy bowiem, w dużej mierze, od zaplecza kulturowego naszego rozmówcy, kontrahenta, partnera handlowego.

 

W wielu krajach relacje osobiste i zaufanie są niezbędne przy podejmowaniu decyzji; przekładają się na owocną  współpracę i prowadzą do podpisania kontraktu. Nieznajomość danej kultury, stylu pracy i komunikowania się, może doprowadzić

do poważnych nieporozumień. Może zahamować rozwój relacji partnerskich

np. „zamrozić” na długie miesiące kontakty handlowe, a nawet doprowadzić do zerwania współpracy. 

 

W kulturze południowoeuropejskiej na przykład, zanim przejdziemy do rozmów biznesowych, najpierw nasi rozmówcy wypytają o rodzinę, dzieci, a nawet życie osobiste. W naszym odczuciu będą robili wszystko, by przesunąć w czasie konkretne rozmowy o biznesie.

Jeśli nie będziemy znali obyczajów i szeroko rozumianego zaplecza kulturowego naszych rozmówców oraz ich odmiennych przyzwyczajeń, to konflikt i irytacja,

a nawet niepowodzenie w rozmowach jest nieuniknione.

 

Dlaczego nie mówimy o interesach? - pomyśli np. rozmówca z kręgu odległej kultury północnoeuropejskiej. Przy czym nie chodzi tu o odległość mierzoną

w kilometrach. 

 

Najgorsze są drobne, prawie niewidoczne różnice kulturowe: wartości, nastawienie

i zachowania, mające ogromny wpływ na przebieg negocjacji. Na pierwszy rzut oka 

są one często niezauważalne. A jednak interpretacja gestów i mimiki np. na „niemiecki sposób” może doprowadzić do daleko idących nieporozumień. „Napije się pan kawy?”, „Nie, dziękuję”. „A więc przejdźmy dalej...”. Tak naprawdę polski gość bardzo chętnie napiłby się kawy, ale w jego kulturze nie jest przyjęte, aby od razu powiedzieć „tak”. Szkoda, gdyż rozmowa mogłaby się ocieplić. 

 

Co więc naprawdę wyrażają słowa „tak”, „nie” czy „owszem ciekawe” w zależności

od kręgu kulturowego? Co znaczy kontakt wzrokowy, a co uciekające spojrzenie?

W Niemczech zawarcie kontraktu jest przypieczętowaniem wszystkich warunków współpracy; podczas gdy w niektórych odmiennych kulturach, jego podpisanie jest dopiero momentem, w którym naprawdę zaczyna się negocjować (czytaj: renegocjować).

Wiadomo, że powodzenie spotkań na płaszczyźnie różnorodnych kultur zależy od wielu czynników, z których najważniejszym i najmniej przewidywalnym jest człowiek. Każdy z nas posiada złożone mechanizmy zachowań, które czynią współpracę między ludźmi ciekawszą, ale jednocześnie trudniejszą. Spotkanie przedstawicieli rożnych kręgów kulturowych i językowych oznacza zderzenie odmiennych obyczajów.

 

Kompetencja interkulturowa zapobiega powstawaniu zatargów i nieporozumień

w kontaktach międzynarodowych i jest niezbędna dla prowadzenia skutecznej działalności gospodarczej w innych krajach. Odnosi się to nie tylko do egzotycznych rynków afrykańskich czy azjatyckich. W Europie, a nawet w naszym kraju, również występują daleko idące różnice w wyrażaniu swoich myśli.

 

Dobrze przeprowadzony wyjazd firmowy może okazać się małym treningiem interkulturowym, który pokaże, jak należy działać, aby uniknąć nieporozumień

w kontaktach interpersonalnych na płaszczyźnie międzynarodowej. W praktyce pozwoli to zaoszczędzić czas, pieniądze oraz nerwy. Może doprowadzić do szybkich i owocnych negocjacji; pozwoli nawiązać trwałe kontakty oparte na wzajemnym zaufaniu.

 

Wyjazd firmowy może być również podróżą wśród kultur, mającą na celu budowanie silnych więzów międzyludzkich.

 

Copyright © 2011 Tomasz Wawrzyński