Z pamiętnika podróżnika

Jak po raz "drugi" zostałem pilotem

"Sieć dróg, którymi dysponowali Inkowie, oplatała ich królestwo jak pajęczyna. Około dwudziestu tysięcy kilometrów  pozwalało na sprawne zarządzanie królestwem, sprawowanie władzy i kontrolowanie odległych prowincji.  Sieć dróg umożliwiała również łatwy  podbój sąsiednich plemion. Inkowie byli w stanie zdobywać nowe obszary i przemieszczać sprawnie swoje wojska, jak również ściągać daniny. Te same drogi wykorzystali  Hiszpanie po przybyciu do Ameryki Południowej na jej podbój... "

 

Czytaj więcej:

 

 

W drodze na Antarktydę

"Zbłąkane, pojedyncze albatrosy ciągle podążają naszym śladem… Statek z ogromną siłą wzbija się do góry i znowu opada. Muszę się mocno trzymać, na pokładzie jest mokro i ślisko, co chwila strugi wody podcinają mi nogi. Kapitan nie lubi, gdy w taką pogodę wychodzi się na pokład. Nikt o tym nie mówi, ale wszyscy wiemy doskonale, ile strachu, smutku i troski przysporzyła jedna z wypraw sprzed kilku laty..."

 

Czytaj więcej:

 

 

Lodowy kontynent

"Około trzeciej nad ranem, 27 grudnia 2002 roku obudziły nas huki i uderzenia. Zrywamy się równocześnie z kolegą, z którym dzielę kabinę, w stronę okna. Tak- to pierwsze odłamki lodu - małe, średnie, duże kawały - uderzają o statek. Szybko ubieramy się i wychodzimy na pokład, gdzie inni pasażerowie już są. Z otwartymi ustami podziwiam pierwsze górki i góry lodowe..."

 

Czytaj więcej:

Lodowy kontynent   144.085 kB

 

 

Tu się Afryka zaczyna

"Senegal, w języku miejscowym, znaczy tyle co kraina baobabów, które występują tu licznie, czasami dziesiątkami, a nawet można spotkać całe pola tych drzew. Są to pomniki natury; dla wielu wręcz symbole tego kraju. Wyglądają jakby posadzono je do góry nogami; są to ogromne drzewa, nie mające słojów i dlatego ciężko jest określić ich wiek..."

 

Czytaj więcej:

 

Copyright © 2011 Tomasz Wawrzyński